Alfonso zabral mnie do swoich tajwanskich znajomych, ktorym wynajmuje mieszkanie. Przygotowali oni kilka chinskich potraw na kolacje :) Bardzo mile spotkanie musze powiedziec. Zaowocowalo ono zaproszeniem na poniedzialkowa wycieczke do Barcelony lub Alicante. Gdybym tylko miala troche wiecej pieniedzy... no ale przynajmniej zalapalam kontakt ze studentami :)
Kolejnym wydarzeniem bylo moje pojawienie sie na spotkaniu przy polskiej parafii. Co prawda z powodu umowionej juz wczesniej kolacji nie molam zostac dluzej ale przynajmniej zostalam zaproszona do spiewania w koscielnym chorku. Takze bede sie udzielac kulturalnie na obczyznie :)
A dzis poszlam zobaczyc gdzie mloda jezdzi na koniu. Oto fotorelacja:
Carmela wyprowadzajaca konia na spacer...
Cwiczenia na koniu


Ty w chórku? ;D ;D ;P
OdpowiedzUsuń