Nowina dnia. Przyszło zawiadomienie o zwrotach z erasmusa. Należy mi się całe...36 euro...teraz muszę podjąć tylko bardzo ważna i odpowiedzialną decyzje w jakiej walucie ma zostać mi przsłana ta oszałamiająca kwota... Boże ratuj!
W takich właśnie chwilach opuszczają mnie wszelkie wątpliwości dotyczące wyjazdu (już za tydzień!).
Oby dalej...
Mam już nawet z lekka zarysowany plan tego co chcę tam robić, zwiedzić i jak konstruktywnie zagospodarować czas w Hiszpanii.
-korzystając z okazji, że loty po Hiszpanii są bardzo tanie chciałabym zwiedzić:
- Barcelonę (piękne ogrody z mozaikami Gaudiego!)
- Santiago de Compostela (spotkać się tam z koleżankami z erasmusa Aną i może Andreą)
- Murcię (odwiedzić dziewczyny z mojego przefantastycznego wakacyjnego kursu hiszpańskiego, które tam właśnie są na erasmusie)
- Sewillę (może dadzą się namówić na wypad pewne au apairki z Andaluzji;))
- Madryt (obowiązkowo!)
- odbyc praktyki w hiszpańskim przedszkolu
- nauczyć się hiszpańskiego (tak żeby po powrocie móc chociażby pomyśleć o jakimś certyfikacie)
- poznawać nowych ludzi i korzystać z życia :)
Czuję, że to będzie dobry rok. Już się doczekać nie mogę!
A na koniec widoczki z mojego mieszkania w Walencji...
... od strony ogrodu....
... a to z drugiej strony widok na osiedle.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz